Społeczeństwo

Sztuka zdrowia doda. Mozaika w przychodni

Na półpiętrze Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej Śródmieście powstaje marynistyczna mozaika. Fot. Przemysław Kozłowski

Na półpiętrze Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej Śródmieście powstaje marynistyczna mozaika. Fot. Przemysław Kozłowski

Specjalistyczna Przychodnia Lekarska Śródmieście przy ul. Armii Krajowej 44 mieści się w modernistycznym budynku z zachowanymi ciekawymi elementami architektonicznymi. Prezes przychodni Bartosz Domański planuje mocniejsze ich wyeksponowanie. Charakteru ma dopełnić marynistyczna mozaika, którą tworzy lekarka chirurg i artystka Izabela Fołta. Będzie cieszyć pacjentów i personel. Odsłonięcie zaplanowano na przełom listopada i grudnia.


Budynek przy ul. Armii Krajowej 44 to ciekawy przykład modernizmu – intrygująca bryła, dusza klatki schodowej, poręcze łączące metal i drewno, solidne kamienne i betonowe kolumny, schody nadgryzione zębem czasu. Mieści się tu jedna z pierwszych gdyńskich przychodni. Urzędujący od roku prezes Bartosz Domański zwrócił na te elementy architektoniczne uwagę. Planuje je bardziej wyeksponować. Jak mówi, były np. plany na zamalowanie czarnych, kamiennych kolumn wewnątrz przychodni, ale się nie zgodził.



W gabinecie prezesa modernistyczna prostota, przełamana dziełami sztuki. Akademicki obraz namalowany podczas zajęć na ASP i ceramiczna muszla, z której wygląda ciekawie ośmiornica. Gdy Domański zaczął pracę w przychodni, zwrócił uwagę nie tylko na architekturę, ale i znajdującą się tu sztukę.

To dzieła Izabeli Fołty, lekarki w Poradni Chirurgii Ogólnej i absolwentki Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Podczas dyżuru lekarka przeprowadza zabiegi, leczy pacjentów. Po dyżurze zmienia fartuch chirurga na fartuch artystki i układa puzzle. Puzzle z wypalonych w swej pracowni w mieszkaniu na Witominie ceramicznych płytek. Gdy nie ma pracy w ogrodzie, Izabela Fołta staje przy ceramicznym piecu, zapomina o mijającym czasie, głodzie, chłodzie i zatapia się w pracy artystycznej. Wypalone płytki stworzą marynistyczną mozaikę na półpiętrze przychodni. Wcześniej ścianę „zdobiły” medyczne plakaty. Teraz zdobi ją wyłaniające się od trzech miesięcy kawałek po kawałku ze ściany morze, ryby, delfiny, mewy. Jak mówią zgodnie lekarka i prezes – tu musiał powstać morski krajobraz, odzwierciedlający tożsamość Gdyni. W górnym rogu kompozycji, przy oknie - żółta półkula słońca, rozświetlającego przychodnię nawet w pochmurny dzień, nawet nocą. Mozaika ma cieszyć oko, ale i działać terapeutycznie.

- Jak już powstawała tutaj ta mozaika, pewna starsza pani, która chodziła o lasce, wysiadła z windy na I piętrze, bo właśnie zobaczyła elementy tej mozaiki – opowiada prezes Domański. - One ją bardzo zaciekawiły. Schodziła tak sobie po tych schodach, przyglądała się, podziwiała. Ja szedłem za tą panią, trochę jej opowiadałem o mozaice. Widać było, że jest bardzo zaciekawiona. Zeszła później po schodach na parter. I nagle, w takim zamyśleniu powiedziała: jejku, ja przez pół roku nie przeszłam tylu schodów, co teraz.

Kobieta i mężczyzna stoją na półpiętrze klatki schodowej, za nimi mozaika na ścianie przedstawiająca morze.
Lekarka Izabela Fołta i prezes Bartosz Domański. Fot. Przemysław Kozłowski


Pacjenci zwracają uwagę zarówno na mozaikę, jak i tworzącą ją lekarkę-artystkę. Pierwszym powołaniem Izabeli Fołty była medycyna, choć za dzieciaka, gdy inni się bawili, ganiali za piłką, ona wolała siedzieć na murku i rysować drewniany kościół. Będąc już, jak mówi, w mocno dojrzałym wieku została absolwentką ASP. Praca chirurga i ceramiczki dobrze się uzupełnia – pracują obie półkule mózgu, w obu czynnościach przydają się zdolności manualne i precyzja. Choć w sztuce można sobie pozwolić na większą improwizację – powstająca mozaika jest niekończącą się improwizacją tworzoną na podstawie tylko ogólnego zarysu - prezes musiał zaufać artystce na słowo. Stąd połączenie gdyńskich mew i bardziej tropikalnych delfinów i ryb kojarzących się z rafami. Choć wnikliwy obserwator i w tej egzotyce dopatrzy się gdyńskich odniesień, wszak w Akwarium Gdyńskim nie takie stworzenia można zobaczyć. Można i dostrzec w obrazie przesłanie ekologiczne – przez ocieplający się klimat delfiny mogą stać się mieszkańcami Bałtyku.

- Cieszę się, bo jest bardzo duża reakcja pacjentów, komentujących zawsze pozytywnie. Delfiny są na pewno rozpoznawalnym przez pacjentów elementem. Czasami niektórzy podpytują o technologię. Niektórzy doradzają. Jeden pan tłumaczył mi, że kafelki kładzie się od dołu na ścianie, a nie od góry, jak ja robię mozaikę – śmieje się artystka. - Ludzie chcą być też zaangażowani w to dzieło. Trzy ryby płaskorzeźby wykonała na swoją prośbę moja koleżanka Ania Strzelczyk, która jest też znaną ceramiczką i jednocześnie pacjentką tej przychodni i też chciała mieć swój udział w tej pracy. Jeden z kolegów lekarzy przyniósł mi płytki, które może się przydadzą. I się przydały, nie mogło być inaczej przecież. Kibicują mi wszyscy. I to wszystko sprawia, że mnie to krzepi. Ja się bardzo cieszę, że dano mi taką szansę stworzenia tej pracy. Bo mam już dużo lat pracy i kiedyś odejdę z tej przychodni. Ale zostanie po mnie jakaś pamiątka, a jeśli jeszcze ta pamiątka będzie cieszyła oczy pacjentów, to już będę miała bardzo wiele radości w sercu.


Kobieta stoi przy mozaice marynistycznej powstającej na ścianie.
Artystka i jej rodzące się dzieło. Fot. Przemysław Kozłowski


Gdy mozaika będzie gotowa, zostaną odmalowane ściany na klatce schodowej, zamontowane nowe oświetlenie, by wydobyć – jak mówi prezes – wszystkie barwy i bogactwo, jakie dzieło prezentuje.

- Żeby można było to wszystko rozpocząć, trzeba było pewne przygotowania poczynić. Pani doktor też bardzo dużo pracy i starań musiała włożyć. To jest ogromny trud, żeby przygotować każdy z tych drobnych elementów, które są i finezyjne i wymagają z osobna dużego nakładu pracy. Bardzo duży trud, bardzo duże nakłady, i tak naprawdę serce. Ta inicjatywa społeczna jest ujmująca dla mnie. To jest coś pięknego – mówi Bartosz Domański.


Odsłonięcie mozaiki w Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej Śródmieście zaplanowano na przełom listopada i grudnia br.

Mozaika jest dopełnieniem modernistycznej duszy klatki schodowej z zachowanymi oryginalnymi poręczami.
Mozaika jest dopełnieniem modernistycznej duszy klatki schodowej z zachowanymi oryginalnymi poręczami. Gdy dzieło będzie skończone, rozświetlą ją nowe lampy, a klatka zostanie odmalowana. Fot. Przemysław Kozłowski

  • ikonaOpublikowano: 20.10.2023 12:14
  • ikona

    Autor: Przemysław Kozłowski (p.kozlowski@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 20.10.2023 13:02
  • ikonaZmodyfikował: Agnieszka Janowicz
ikona