Mija 5 lat od tragicznej śmierci Pawła Adamowicza. Podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, na oczach mieszkańców i telewidzów, prezydent Gdańska został niespodziewanie ugodzony nożem. W jednej chwili piękne święto radości zamieniło się w narodową tragedię. Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zmarł 14 stycznia 2019 roku w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym. Dzień wcześniej został trzykrotnie ugodzony nożem na scenie przy Targu Węglowym podczas „światełka do nieba” – stałego punktu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tradycyjnie tego dnia z gdańszczanami zbierał na ulicach datki na Orkiestrę. – Trudno uwierzyć, że to już pięć lat, odkąd nie ma z nami Pawła. Już od liceum angażował się w działalność opozycyjną. Przeszedł wtedy prawdziwą szkołę życia, która ukształtowała jego charakter samorządowca. Jako prezydent z oddaniem służył lokalnej wspólnocie i budował poczucie wspólnotowości gdańszczan. Ale przede wszystkim był bliskim mi człowiekiem, z którym łączyło mnie wiele wspólnych doświadczeń – wspomina Pawła Adamowicza prezydent Gdyni Wojciech Szczurek. Po prezydencie Adamowiczu została pamięć i dziedzictwo, które budował przez 21 lat służby w roli włodarza Gdańska. Został pochowany w Bazylice Mariackiej.Niedziela, 14 stycznia to ostatni dzień uroczystości związanych z rocznicą śmierci prezydenta, które odbywają się w Gdańsku. Z programem wydarzeń można zapoznać się na oficjalnej stronie Gdańska. Opublikowano: 14.01.2024 06:29 Autor: Magdalena Śliżewska (magdalena.slizewska@gdynia.pl)