Kultura

Street art, czyli szlakiem gdyńskich murali

Golfista przy ul. Portowej // fot. Przemysław Kozłowski

Golfista przy ul. Portowej // fot. Przemysław Kozłowski

Tak się wtopiły w naszą przestrzeń, że nawet się nie zastanawiamy, skąd się tam wzięły. Murale, bo o nich mowa, zwykle zdobią ślepe ściany budynków – bloków lub kamienic. Dzięki temu sztuka wychodzi w miasto i bez ograniczeń jest dostępna dla każdego. W Gdyni miejskie graffiti spotkamy w różnych lokalizacjach, choć ich największe skupisko znajdziemy prawdopodobnie między ulicami Żeromskiego i Waszyngtona.

 
Murale to wielkoformatowa grafika na ścianach budynków. Zwykle pojawiają się na blokach i kamienicach. W okresie PRL-u szczególnie upowszechniły się murale reklamujące przedsiębiorstwa i instytucje, które tak naprawdę rozgłosu nie potrzebowały, ponieważ najczęściej były na rynku monopolistami. Mimo to prawie w każdym mieście była gdzieś namalowana reklama PKO, PZU, Totalizatora Sportowego, Pewexu albo lokalnych fabryk i zakładów.

Murale już tak wtopiły się w otoczenie Gdyni, że wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy, ile takich prac znajduje się w całym mieście. Prawdopodobnie najwięcej ich znajdziemy w okolicach placu Kaszubskiego – między ulicami Waszyngtona i Żeromskiego. To tu ze ścian spoglądają na nas marynistyczne i futurystyczne kształty czy golfista grający bombą. Każdy mural kryje w sobie coś innego – jakąś koncepcję albo zakamuflowaną symbolikę. Niestety czasami nagle znikają, bo ściana jako nośnik sztuki często bywa niestała. 

Mural: napis Polskie Linie Oceaniczne i pod nim stoi dwóch marynarzy
Fot. Przemysław Kozłowski

Niebywały wkład w ozdabianie miejskiej przestrzeni ma działające od lat Stowarzyszenie Traffic Design. Ozdabiając ściany budynków, dbają o to, aby pojawiające się motywy niosły w sobie jakiś przekaz albo nawiązywały do historii i symboliki Gdyni. Artyści każdy projekt konsultują z mieszkańcami danego bloku czy kamienicy. Nie każdy wie, że np. golfista na budynku przy ul. Portowej nawiązuje do zainteresowań właściciela budynku, a marynarz w wannie przy ul. Żeromskiego to ukłon w stronę mieszkańców.

Dlatego warto wybrać się szlakiem gdyńskich murali i samemu spróbować zinterpretować symbolikę tamtejszych graffiti. Albo odkryć ich całkiem nowe znaczenia.

Galeria zdjęć

ikona Pobierz galerię
  • ikonaOpublikowano: 20.02.2023 11:00
  • ikona

    Autor: Magdalena Śliżewska (magdalena.slizewska@gdynia.pl)

  • ikonaZmodyfikowano: 20.02.2023 13:05
  • ikonaZmodyfikował: Estera Grubert
ikona