Skoro możemy już wchodzić do lasu, warto o nim poczytać. Biblioteka Gdynia zebrała kilka leśnych lektur. Zanim instytucja ta ponownie otworzy swoje podwoje szukajcie książek na Legimi i w lokalnych księgarniach. Urszula Zajączkowska, “Patyki, badyle”. Takie 300 stron papieru powstaje, gdy na przyrodę patrzy poetka, artystka wideo i botaniczka w jednej osobie. “To spotkanie człowieka z wnętrzem ciał roślin, z ich językiem widocznym w budowie liści, łodygach i korzeniach. Takiej opowieści jeszcze nie było” - pisze o “Patykach…” Zofia Król. Urszula Zajączkowska "Patyki, badyle" Zenon Kruczyńki, były myśliwy, w książce “Farba znaczy krew” wraca do swojej łowieckiej przeszłości. “Odkrył (…), że za pasją do polowania kryje się obsesja sprawowania kontroli nad światem, poczucie siły i władza. I pieniądze, bo myślistwo to także potężny biznes” - czytamy na stronie Wydawnictwa Czarnego. Kruczyński nie oszczędza także siebie. A Olga Tokarczuk o jego książce mówi tak: “Jego opowieść porusza, ponieważ dotyczy ogromnego, zbiorowego, skrzętnie wypieranego poczucia winy, wskazuje jego istnienie i odsłania przyczyny jego powstania”. Zenon Kruczyński "Farba znaczy krew" “Sekretnego życia drzew” niemieckiego leśniczego, Petera Wohllebena, a w tłumaczeniu Ewy Kochanowskiej nie trzeba długo omawiać, bo czytelnicy znają ją doskonale z pierwszych list bestsellerów. Wohlleben pisze o tym, co zaobserwował w pracy: o drzewach, które porozumieją się ze sobą, dbają o młodsze i słabsze sztuki.Peter Wohlleben "Sekretne życie drzew" “Dwanaście srok za ogon” Stanisława Łubieńskiego - ach, co to jest za książka! Jeśli uważacie, że o ptakach nie można pisać ciekawie, Łubieński wywróci Wasz pogląd do góry nogami. “W Wielkiej Brytanii ptaki obserwuje sześć milionów ludzi. Dla wielu z nich birdwatching to życiowa pasja, dlatego nie dziwią przypadki bójek, zasłabnięć czy ataków serca z powodu niewielkiego, ale bardzo rzadko obserwowanego ptaszka. Stanisław Łubieński nikogo (jeszcze) nie pobił, serce ma na szczęście zdrowe, ale ponieważ ptakami interesuje się równie gorąco, nie zważa na chłód, wilgoć i niewygody, a raz padł nawet ofiarą <<klątwy potrzosa>> - czytamy u wydawcy.Stanisław Łubieński "Dwanaście srok za ogon" “Białowieża szeptem” Anny Kamińskiej - pasjonująca opowieść o najsłynniejszym lesie w Polsce. Przykład, że Kamńska potrafi rekonstruować nie tylko biografie ludzi, ale i lasów. A w nich: prawosławni, katolicy, Żydzi i partyjni, kroniki kryminalne i żubry. Białowieża z burzliwą historią w tle.Anna Kamińska "Białowieża szeptem" “O jeden las za daleko” to rozważania wielu autorów - pod redakcją Przemysława Czaplińskiego, Joanny Bednarek i Dawida Gostyńskiego. Znajdziemy w nim analizy wyżej wspomnianych tytułów, poetykę ekobestsellerów, ostatni zajazd na Białowieżę, manifest zrozpaczonego aktywisty i przewrotnie postawione pytanie: czy las jest nam potrzebny. Piszą m.in.: Dorota Sumińska, Michał Książek, Adam Wajrak, Edwin Bendyk, Dariusz Gzyra. Warto! Zachęcamy do telefonicznych zamówień w księgarni Vademecum i wsparcia gdyńskich księgarzy: VademecumWstęp książki do przeczytania bezpłatnie na stronie: "Jeden las za daleko" wstęp Opublikowano: 21.04.2020 14:09 Autor: Przemysław Kozłowski (p.kozlowski@gdynia.pl) Zmodyfikowano: 21.04.2020 14:10 Zmodyfikował: Agnieszka Janowicz