Rekrutacja do przedszkoli to jedno z zadań samorządów w całej Polsce. W Gdyni są miejsca dla każdego dziecka, jednak nie wszystkie lokalizacje będą odpowiadały preferencjom rodziców. Rekrutacja do przedszkoli rozpoczęła się wraz z nadejściem wiosny. W pierwszym etapie rodzice, w systemie internetowym składali wniosek o przyjęcie do przedszkoli i wskazywali trzy placówki, do których chcieliby, aby uczęszczało dziecko. Potem donosili dokumenty niezbędne w procesie rekrutacji. Są już pierwsze statystyczne informacje, jakie jest zapotrzebowanie na miejsca. - W pierwszym etapie rekrutacji rodzice złożyli wnioski o przyjęcie 2609 dzieci, a miejsc w gdyńskich przedszkolach przygotowaliśmy 2623. Nasza analiza dobrze wykazała jaki poziom zapotrzebowania na opiekę przedszkolną jest w Gdyni. To jest zapotrzebowanie całego miasta – wyjaśnia Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. jakości życia – Kolejnym etapem jest weryfikacja dokumentów składanych przez rodziców. Sprawdzamy np. czy faktycznie są to mieszkańcy Gdyni, bo system przedszkolny jest utrzymywany przede wszystkim z podatków gdynian. Po ogłoszeniu 21 kwietnia list dzieci zakwalifikowanych i niezakwalifikowanych rodzice dzieci zakwalifikowanych ostatecznie deklarują czy dziecko będzie chodziło do danej placówki. - Tutaj zazwyczaj około 98% wnioskujących osób potwierdza chęć edukacji dziecka w danej placówce. Ostatnim elementem procesu będzie wskazanie przez nas, gdzie jeszcze są wolne miejsca – tłumaczy wiceprezydent Bartoszewicz i dodaje: - Na początku czerwca odbędzie się kolejna rekrutacja, uzupełniająca. Biorąc pod uwagę lata poprzednie prognozujemy, że te wolne miejsca znajdą się przede wszystkim w centrum miasta. Dodajmy, że oprócz tego, że dziecko ma miejsce w przedszkolu, dla rodziców istotna jest też lokalizacja tego przedszkola. W wielu samorządach miejskich trend jest podobny – w centralnych dzielnicach zdecydowanie mniej jest małych dzieci, bo wielu młodych przyszłych rodziców decyduje się na zakup nowego mieszkania czy budowę domu w dzielnicach peryferyjnych. Są to nowo powstające przestrzenie, w których infrastruktura społeczna rozwija się wraz z nowymi mieszkańcami, a wśród atutów wskazywana jest m.in. bliskość terenów zielonych, czy po prostu brak typowych uciążliwości miejskich jak hałas. W Gdyni taką dzielnicą jest Chwarzno-Wiczlino. Nic więc dziwnego, że to ta lokalizacja, która ma w tej chwili największe zapotrzebowanie na opiekę przedszkolną. W każdym z trzech przedszkoli tj.: nr 53, 58 i 59 jest najwięcej chętnych. Wynika to również z faktu, że są to placówki otwierane niedawno i dopiero od przyszłego roku będą je kończyły pełne roczniki początkowe. Dodatkowo dzięki inwestycjom w rozbudowę szkół podstawowych na kwotę ponad 30 mln zł możliwe będzie utworzenie kolejnych klas 0.Ta sytuacja to efekt obserwowany w wielu nowych placówkach. W pierwszych rekrutacjach w tej placówce 90% dzieci było w podobnym wieku. Co za tym idzie, musimy czekać aż początkowe roczniki opuszczą mury tego przedszkola, aby móc rekrutować więcej oddziałów. Dodajmy, że to też na Chwarznie-Wiczlinie w przeciągu ostatnich 4 lat powstały dwa całkowicie nowe przedszkola. - W trzech przedszkolach na Chwarznie-Wiczlinie, w tych istniejących obiektach, maksymalnie wykorzystaliśmy przestrzeń, aby zorganizować jak najwięcej miejsc przy zachowaniu jakości edukacji i wychowania. To najszybciej rozwijająca się dzielnica bardzo chętnie wybierana przez nowych mieszkańców. To niezwykle cieszy, ale traktujemy to również jako zobowiązanie. Od 2015 roku koszt inwestycji w placówki oświatowe to niemal 150 mln złotych – mówi Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni. - W przyszłym roku szacujemy spadek liczby chętnych na miejsce. Będzie to wynikało z większej rotacyjności, zwiększeniu przestrzeni a także ustabilizowaniu się liczby dzieci w wieku rekrutacyjnym. Opublikowano: 07.04.2022 15:50 Autor: Zuzanna Kasprzyk (z.kasprzyk@gdynia.pl)