Gdyby nie szybka interwencja strażniczki w Urzędzie Miasta, 83-letnia kobieta mogłaby stracić życie.Do zdarzenia doszło 1 czerwca, krótko po 10.00 rano, gdy starsza pani, która przyszła załatwić swoją sprawę w urzędzie, nagle zasłabła.Strażniczce, która do niej podbiegła, powiedziała, że ma silne bóle w klatce piersiowej, duszności, dlatego natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe.Zanim przyjechało, kobieta upadła, zbladła i przestała oddychać. Strażniczka natychmiast zaczęła ją reanimować i prowadziła reanimację do momentu przyjazdu ratowników. Gdynianka jest w tej chwili w szpitalu, a jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.Szkolenia z pierwszej pomocy są przeprowadzone w straży systematycznie, a każdy radiowóz wyposażony jest w medyczny zestaw drogowy do udzielania pierwszej pomocy.Skorzystali z niego strażnicy pomagając młodej kobiecie, która w połowie maja przy ul. Nowowiczlińskiej stała się ofiarą wypadku drogowego. W foteliku obok siedział jej kilkuletni synek. Oboje byli w szoku i potrzebowali natychmiastowej pomocy, tym bardziej, że dziecko skarżyło się na ból głowy i ucha. Strażnicy po udzieleniu pierwszej pomocy wezwali pogotowie ratunkowe i policję. fot. Straż Miejska Opublikowano: 02.06.2015 00:00 Autor: Michał Szymura (m.szymura@gdynia.pl)