Sport i zdrowie

Zamiast zakuwać, grają w siatkówkę

Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
Prawie wszyscy studenci zakuwają obecnie do sesji, ale ponad setka... gra w Gdyni w siatkówkę plażową. W piątek na gdyńskiej plaży Śródmieście na sześciu boiskach jednocześnie przy dźwiękach przeboju Big Day "W dzień gorącego lata" rozpoczęły się Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej.

W gdyńskim finale startuje po 31 par żeńskich i męskich. To rekord! W ostatnich latach bowiem kontuzje i inne sytuacje eliminowały finalistów. Do Gdyni przyjechały najlepsze pary akademickie w siatkówce plażowej wyłonione w dwóch etapach eliminacji – wojewódzkich i 4 stref (półfinałów). Zwycięskie pary zdobędą tytuł Akademickiego Mistrza Polski oraz prawo reprezentowania Polski w Akademickich Mistrzostwach Europy w 2019 roku.

W piątek i w sobotę (9.00 - 18.00) odbywają się gry eliminacyjne kobiet i mężczyzn, natomiast w niedzielę 10 czerwca w godz. 10.00 – 14.00 finały i uroczyste zakończenie. Wyniki są na bieżąco publikowane na facebookowym profilu Mistrzostw.
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke
  • Akademickie Mistrzostwa Polski w Siatkówce Plażowej na gdyńskiej plaży / fot. Dorota Nelke