2016

Program Gdynia Arena Niedziela 13.03.2016 r.

DUŻA SALA
Gdynia Arena, Gdynia, ul. Kazimierza Górskiego 8


Niedziela, 13 marca 2016 r.

DZIEŃ FOTOPLASTYKONU I KOLOSÓW


10.00-12.50 | BLOK IX

Mateusz Waligóra
Pieszo przez Salar de Uyuni

Mateusz Waligóra, wyróżniony w poprzedniej edycji Kolosów w kategorii „Wyczyn roku" za powtórzenie samotnego rowerowego trawersu Canning Stock Route w Australii, tym razem wybrał się (zresztą nie po raz pierwszy) do Ameryki Południowej. I też trawersował. W ciągu 7 dni, taszcząc cały swój dobytek - w tym zapasy jedzenia i wody - na specjalnie do tego przygotowanym wózku i nie korzystając z pomocy z zewnątrz, przemierzył samotnie 170 km przez największą solną pustynię świata, Salar de Uyuni, pokonując dystans z miejscowości Llica do Colchani. Dokonał tego jako pierwszy Polak. Położone w Andach boliwijskich na płaskowyżu Altiplano gigantyczne, płaskie jak stół (różnica wzniesień wynosi zaledwie - uwaga! - 41 cm) solnisko, z którym zmierzył się Waligóra, to obszar całkowicie pozbawiony życia: zarówno flory jak i fauny.

Łukasz Dudek, Jacek Matuszek
Alpine Wall Tour 2015

Niezwykle ambitne, sportowe przedsięwzięcie, polegające na przejściu w jednym sezonie trzech wielowyciągowych alpejskich dróg, należących do najtrudniejszych w Europie. Łukasz Dudek i Jacek Matuszek zaczęli od „Brento Centro". Pokonując tę klasyczną linię, wznoszącą się ponad doliną Sarca, polscy wspinacze dokonali pierwszego w historii jej powtórzenia. Potem skierowali swoje siły do Rätikonu w Szwajcarii na drogę „Silbergeier", by domknąć „lekturę" Alpejskiej Trylogii (już wcześniej, w latach 2013 i 2014, zaliczyli dwie pozostałe trasy zaliczane do tego tryptyku - „End of Silence" i „Des Kaiser Neue Klaider"), gdzie ostatecznie wszystkie wyciągi udało się pokonać tylko Łukaszowi. I wreszcie, na zakończenie, w ekspresowym tempie poradzili sobie z jedną najbardziej rozpoznawalnych dróg świata, znajdującą się w Dolomitach „Bellavistą".

Grzegorz Gawlik
100 wulkanów po amerykańsku

Ta wyprawa zakończyła się dosłownie przed kilkoma dniami. Ubiegłoroczny laureat Nagrody im. Andrzeja Zawady zgodnie z planem, na którego realizację otrzymał w marcu 2015 r. grant od prezydenta Gdyni, w listopadzie wyruszył do Ameryki Południowej, by kontynuować swój eksploracyjno-naukowy projekt „100 wulkanów". Jego głównym celem były położone na pograniczu Chile i Argentyny Ojos del Salado (6891 m) oraz Llullaillaco (6739 m). Ponadto Gawlik zamierzał poszukać najwyżej położonego jeziora na świecie, wspiąć się na Popocatepetl (5426 m) i Pico de Orizaba (5636 m) w Meksyku, a nawet sprawdzić, co pod względem wulkanicznym oferuje Wyspa Wielkanocna. Czy mu się udało? Relację zda w Gdyni. Obiecał, że zdąży.

Arun Milcarz
Mistyczna Syberia, czyli ktoś to musi robić

Daleko stąd, w autonomicznym okręgu buriackim, tuż przy granicy Rosji z Mongolią znajduje się niewielka wioska - Czełutaj. Żyje w niej Bair Rinczinow, szaman. Jeden z najmocniejszych w całej Buriacji. Jakim cudem Arun Milcarz pozyskał jego zaufanie i zgodę na to, by zamieszkać u niego w domu, uczestniczyć w codziennym życiu i zupełnie niecodziennych obrzędach - nie wiemy. Wiemy za to, co z tego wynikło: oryginalny reportaż w formie stand-upu, w którym autor zastanawia się nad znaczeniem więzów krwi, woli życia i symbiozą człowieka z naturą. Snuje przy tym opowieść o świecie, w którym rytuały szamańskie w naturalny sposób przeplatają się z rytuałami dnia powszedniego, a ludzie nadal słuchają głosów swoich przodków.

Piotr Horzela
Opowieści z Południowego Sudanu

Sudan Południowy to najmłodsze państwo świata. Powstało w wyniku referendum zaledwie pięć lat temu, na terenie od ponad pół wieku systematycznie niszczonym kolejnymi wojnami - na, niemal dosłownie, spalonej ziemi. Piotr Horzela przez blisko dwa lata mieszkał w jego stolicy, Dżubie. Na własne oczy widział, jak kształtuje się nowa państwowość w miejscu, gdzie tylko w niewielkim stopniu docierają wpływy zachodniej kultury. Z upodobaniem robił także wypady w głąb kraju, wykorzystując na to niemal każdą wolną chwilę. Dotarł w góry, szukając opuszczonych plantacji herbaty, pływał po Nilu, odwiedził Szyluków, mieszkających na pograniczu z Północą, i Toposów, żyjących w pobliżu Kenii oraz Ugandy. A ponieważ podróże kształcą, dowiedział się (m.in.) tego, co ludzie sądzą o piegach, i tego, ile krów trzeba zapłacić za żonę.

12.50-13.10 | PRZERWA

13.10-15.40 | BLOK X

Monika Witkowska
Korona Ziemi, czyli szczęśliwa dziewiątka

Korona Ziemi to najwyższe szczyty wszystkich kontynentów. A kontynentów jest przecież siedem. Skąd więc dziewiątka? Monika Witkowska, podróżniczka i dziennikarka „od zawsze" blisko związana z Kolosami, właśnie wróciła z wyprawy na Antarktydę, podczas której wspięła się na jej najwyższą górę - Masyw Vinsona (4892 m). Tym samym domknęła realizowany przez siebie od kilku lat projekt wejścia na rozsiane po całym świecie wierzchołki, których zdobycie daje zaszczytne prawo noszenia Korony. W swojej prezentacji opowie o wspomnianym zamieszaniu z liczbami, zdradzi, która góra była dla niej najtrudniejsza, którą polubiła najbardziej oraz gdzie omal nie straciła życia. Podzieli się też praktycznymi informacjami o tym, jak wyglądały jej przygotowania do każdej z wypraw.


Piotr Strzeżysz
Wszystko się może przytrafić. Rowerem w Panamie i Kolumbii

Piotr Strzeżysz miał ostatnio bardzo napięty grafik: najpierw poleciał do Panamy, by dokończyć tam pisanie swojej nowej książki, a następnie popedałował do Kolumbii. Po co? Jak to: odwiedzić koty! A dokładnie dwa małe kotki, podrzucone na działkę, na której pomieszkiwał przez kilka tygodni ponad rok temu, lecząc uciążliwe i nawracające zapalenie zatok w trakcie swojej poprzedniej rowerowej podróży przez Amerykę (nagrodzonej Kolosem 2014). Co było dalej? Dwa już nieśpieszne miesiące szwendania się po kolumbijskich bezdrożach, karnawał w maleńkiej Margaricie, nocleg obok morskiego żółwia i niezliczone rozmowy z niezmiernie gościnnymi mieszkańcami. A nad tym wszystkim droga - gdzieś, dokądś - rozgrzana słońcem i ciepło, którym Piotr będzie się chciał podzielić z publicznością podczas pokazu. No i jeszcze - ale to już tylko dla tych, którzy ją sami wychwycą - szczypta melancholii. Bo to przecież Strzeżysz.

Andrzej Budnik, Alicja Rapsiewicz
Kontrasty Antypodów. Australia i Nowa Zelandia z drona

Para podróżników w poszukiwaniu (również dosłownie) nowego spojrzenia na Australię i Nową Zelandię. Andrzej Budnik i Alicja Rapsiewicz, którzy na Antypody dotarli po raz pierwszy kilka lat temu, podczas swojej długiej włóczęgi po świecie, tym razem postanowili zobaczyć (a potem pokazać) oba te kraje w nietypowym ujęciu - fotografując ich niezwykłą przyrodę z lotu ptaka, robiąc zdjęcia za pomocą drona. Chodziło im jednak nie tylko o oryginalną formę, ale również o kontekst. Dla Aborygenów australijskie góry, skały czy rzeki, to coś znacznie więcej niż efektowny temat na widokówkę. Czy (a jeśli tak, to jak?), przesiąknięci zachodnią kulturą, jesteśmy jeszcze w stanie to uszanować?

Wojciech Jacobson
Super Kolos 2015

Jednego tegorocznego laureata już znamy. Co do Super Kolosa Kapituła była zgodna - statuetkę za całokształt dokonań i wybitny wkład w rozwój polskiego żeglarstwa otrzyma kpt. Wojciech Jacobson, człowiek-instytucja. Z wykształcenia chemik, z powołania żeglarz, począwszy od 1949 r. przepłynął ponad 260 tys. mil morskich. Brał udział w pierwszej fazie rejsu Ludomira Mączki dookoła świata, a wspomnienia z tej podróży opisał w książce „Marią" do Peru (1976). W latach 1985-1988 uczestniczył w zorganizowanej i prowadzonej przez Janusza Kurbiela próbie pierwszego przepłynięcia Przejścia Północno-Zachodniego małym jachtem z zachodu na wschód (z Pacyfiku na Atlantyk). W 1988 r., przejmując od Kurbiela prowadzenie jachtu, wspólnie z Mączką doprowadził przedsięwzięcie do końca. Obaj żeglarze jako jedyni uczestniczyli we wszystkich fazach tej kilkuletniej wyprawy. Spotkanie z laureatem poprowadzą jego wychowankowie: Monika Witkowska i Dominik Bac (Kolos 2007 za rejs jachtem „Stary").

15.40-16.00 | PRZERWA

16.00 | Ceremonia wręczenia Kolosów, Nagrody im. Andrzeja Zawady, Nagrody Specjalnej i Nagrody Dziennikarzy
Prowadzenie: Kinga Baranowska i Tomek Michniewicz

Wręczenie Nagród Publiczności i Grand Prix konkursu FotoGlob

Urodzinowa niespodzianka

Losowanie nagród rzeczowych wśród uczestników konkursów dla publiczności

17.50-18.30
Paweł Dunaj, Michał Dzikowski, Tomasz Dziobkowski, Paweł Witkowski
Nanga Dream 2015/16

Brawurowa (jak zwykle) relacja z (niezwykłej) wyprawy. Jeśli chcecie poznać historię prawdopodobnie pierwszego weganina, który zimą w Himalajach przekroczył wysokość 7000 m, przekonać się, jak może wyglądać baza wysokogórskiej ekspedycji urządzona w zasquatowanej pasterskiej chacie, oraz dowiedzieć się, kim jest Zębaty, koniecznie zostańcie w hali Gdynia Arena aż do końca. I to mimo tego, że 26 lutego 2016 r., już po powrocie ekipy Nanga Dream z Lattabo do Polski, Nanga Parbat (8126 m) przestała być jednym z dwóch niezdobytych zimą ośmiotysięczników - tego dnia na jej szczycie stanęli Simone Moro (laureat Kolosa 2004 i 2010), Alex Txikon i Ali Sadpara. Nanga padła, ale legenda o jednym z najbardziej śmiałych przedsięwzięć podróżniczych ostatnich lat, podjętym przez Marka Klonowskiego i Tomka Mackiewicza w 2010 roku, przetrwa.

18.35-19.50 Paweł Wysoczański (reż.)
Jurek (73', film dokumentalny o Jerzym Kukuczce)

W 1989 r. Jerzy Kukuczka po raz pierwszy pojechał w Himalaje nie martwiąc się o pieniądze, sprzęt i jako człowiek naprawdę sławny. I to właśnie podczas tej wyprawy zginął na ścianie Lhotse. Dokument Pawła Wysoczańskiego pokazuje człowieka, który pnie się do góry - w sensie dosłownym, ale też metaforycznym i symbolicznym. Od pucybuta do milionera, od socjalistycznego pracownika po gwiazdę międzynarodowych mediów, od człowieka, który wspina się bez pieniędzy i sprzętu, po pełnoprawnego konkurenta Reinholda Messnera w walce o zdobycie Korony Himalajów i Karakorum. Rozmowy z rodziną i przyjaciółmi, archiwalia, zdjęcia, nagrania, fragmenty programów telewizyjnych i wywiadów składają się na portret całego środowiska himalaistów "polskiej złotej ery". To również obraz czasów, w jakich żyli - ciężkich i barwnych jednocześnie, kiedy idealizm miał większą wartość niż sława.