Co nowego

Poleje się krew. Gdyńscy rugbiści zaczynają #KrewChallenge

Dariusz Komisarczuk, trener i żywa legenda RC Arki Gdynia oddaje krew jako pierwszy, fot. mat. promocyjne klubu

Dariusz Komisarczuk, trener i żywa legenda RC Arki Gdynia oddaje krew jako pierwszy, fot. mat. promocyjne klubu

14.03.2018 r.

Dosłownie poleje się krew – i to wyłącznie w dobrym celu! Rugbiści Arki Gdynia rozpoczynają własny „challenge” w mediach społecznościowych, w którym nominują inne drużyny sportowe do… oddawania krwi. Jedna z najbardziej utytułowanych drużyn rugby w Polsce na początek rzuca wyzwanie szczypiornistom Spójni Gdynia, Klubowi Sportów Walki ze Szczecinka oraz nauczycielom z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 na Dąbrowie.

Ta akcja ma być wyjątkowa. W mediach społecznościowych krążyła już na przykład skierowana do chorych na stwardnienie zanikowe boczne #IceBucketChallenge, w której nominowani wylewali na swoje głowy kubły lodu, teraz… poleje się krew. Na szczęście w specjalistycznych autobusach i miejscach do tego wyznaczonych. Rugbyści Arki Gdynia chcą udowodnić, że prawdziwi sportowcy nigdy nie unikają wyzwań i podczas ostatniej zbiórki krwi pod Urzędem Miasta zainaugurowali we współpracy z PromoRugby nową akcję - #KrewChallenge.

Wideo z pierwszymi nominacjami już pojawiło się na facebooku rugbystów, a do zabawy zapraszają swoich rywali zza miedzy, RC Lechię Gdańsk.

- Rozpoczynamy krwawy challenge! Wiele było już takich akcji, ale ta będzie naprawdę wyjątkowa. Jako pierwsza ekipa chcielibyśmy nominować cztery drużyny. Rugby Club Lechia Gdańsk – na naszych meczach już nie raz lała się krew, teraz jest szansa, żeby polała się w szczytnym celu – zapowiadają na filmiku zawodnicy RC Arka Gdynia.

Materiał przygotowany przez RC Arka Gdynia

Kolejne nominowane przez nich ekipy to KSW Szczecinek, drużyna piłkarzy ręcznych Spójni Gdynia i nauczyciele z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 3 na Dąbrowie.

Zasady są proste. Żeby akcja nabrała tempa, wszyscy muszą podzielić się w mediach społecznościowych dowodem na to, że dobrowolnie oddali krew, organizując wspólną akcję (z zawodnikami, kibicami, działaczami itd.) – tak, jak zrobili to rugbyści Arki. Później każdy z nominowanych przekazuje wyzwanie następnej drużynie lub grupie. Na razie wszystko ma skupiać się głównie na klubach sportowych, bo to poczynania zawodowych sportowców są często przykładem dla innych.

- Jako pierwsi krew oddali trener i sześciu zawodników RC Arka Gdynia – mówi Daniel Bartkowiak, członek zarządu i zawodnik Rugby Club Arka Gdynia. - Wspólnie z Grzegorzem Nagórniewiczem z PromoRugby stwierdziliśmy, że było już sporo charytatywnych challenge'ów, ale nie wszystkie pozostawiały po sobie fizyczną pomoc potrzebującym. Uznaliśmy, że wyzwanie, w którym ludzie będą oddawać krew będzie super inicjatywą i na pewno pomoże potrzebującym – wyjaśnia założenia akcji.

Jako pierwszy życiodajny płyn oddał właśnie Dariusz Komisarczuk – aktualnie trener RC Arka Gdynia, a w przeszłości jeden ze współzałożycieli klubu i uznany zawodnik reprezentacji Polski. To ma być dopiero początek znanych nazwisk, które podzielą się krwią z potrzebującymi. Na razie najciekawiej prezentuje się wyzwanie rzucone przez gdyńskie „Buldogi” lokalnym rywalom – rugbystom Lechii Gdańsk.

- Rugbiści to nie tylko sportowcy, ale ludzie o wielkich sercach, świadomi potrzeby pomagania innym. Jestem przekonany, że odpowiedzą – mówi Daniel Bartkowiak.

Przedstawiciele RC Arka Gdynia promują początek akcji #krewchallenge, fot. mat. promocyjne klubu

Celem akcji, jak podają pomysłodawcy, jest zwiększenie świadomości społeczeństwa w dziedzinie ochrony życia i zdrowia oraz udzielenie wsparcia społecznego. Do akcji dołączyli też patroni medialni. Aktywność wyzwania ma być widoczna w mediach społecznościowych, rozgłośniach radiowych, telewizyjnych spotach, czy na łamach gazet. Więcej informacji na www.krewchallenge.pl.