Co nowego

100 dni do Rejsu Niepodległości

"Dar Młodzieży" wypłynie w Rejs Niepodległości już za sto dni // fot. Dorota Nelke

09.02.2018 r.

Niezwykła morska wyprawa „Daru Młodzieży” zbliża się wielkimi krokami. Już za sto dni wypłynie on z Gdyni i ruszy w Rejs Niepodległości dookoła świata. W morzu spędzi 10 miesięcy i pokona 33 tysiące mil morskich. W tym czasie będzie pływającą wizytówką zarówno Polski, jak i Gdyni. A na pokład zabierze m.in. 400 młodych ludzi, którzy kochają morze i chcą stać się częścią tej wielkiej przygody.

Rejs Niepodległości jest organizowany dla uczczenia setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, którą będziemy świętować w tym roku. 20 maja 2018 roku „Dar Młodzieży” wypłynie z Gdyni, żeby okrążyć glob. Do wielkiego rejsu zostało zatem już tylko 100 dni. Jego punktem kulminacyjnym będzie udział żaglowca i jego załogi w 34. Światowych Dniach Młodzieży w Panamie w styczniu 2019 roku. „Dar Młodzieży”, według założeń, powróci do Polski w marcu 2019 roku. Rejs to ogromne wyzwanie, statek spędzi w morzu 10 miesięcy i przepłynie w tym czasie 33 tysiące mil morskich.

To będzie druga podróż „Daru Młodzieży” dookoła świata. Tym bardziej jestem dumny, że możemy uczcić w ten sposób stulecie niepodległości Polski – mówi prof. Janusz Zarębski, rektor Akademii Morskiej w Gdyni

Podczas swojej morskiej przygody „Dar Młodzieży” odwiedzi: Lizbonę, Teneryfę, Dakar, Kapsztad, Mauritius, Dżakartę, Singapur, Hong Kong, Shanghaj, Osakę, Vancouver, San Francisco, Los Angeles, Acapulco, Panamę, Nowy Jork, Hortę i Antwerpię. Następnie wróci do Gdyni.



W Rejs Niepodległości popłynie stała załoga żaglowca i studenci ze Szczecina oraz Akademii Morskiej w Gdyni. Oprócz nich na pokładzie „Daru Młodzieży” znajdzie się też 400 młodych ludzi. To laureaci konkursu, który zorganizowano z okazji tej wielkiej morskiej wyprawy. W czasie rejsu będą oni pełnić rolę Młodych Ambasadorów i reprezentować nasz kraj, opowiadać o kulturze i historii Polski podczas wizyt w poszczególnych miastach na trasie rejsu.

Żeby popłynąć w rejs, zwycięzcy konkursu muszą najpierw przejść specjalistyczne szkolenia: w zakresie indywidualnych technik ratunkowych, ochrony przeciwpożarowej, elementarnych zasad udzielania pierwszej pomocy, w zakresie bezpieczeństwa własnego i odpowiedzialności wspólnej oraz problematyki ochrony na statku. Wszystko po to, żeby mogli być częścią załogi i wiedzieli, jak sobie radzić w ewentualnych sytuacjach kryzysowych. Dodatkowo będą musieli też nauczyć się rozkładu dnia i życia na żaglowcu.
 
Uczestnicy rejsu będą musieli zapoznać się ze statkiem. Będziemy im też pokazywać, jak się wchodzi najpierw na te niższe półki, a potem na reje – zaznacza kpt. ż. w. Ireneusz Lewandowski, komendant „Daru Młodzieży”.

Rozkład dnia i podział obowiązków na statku określa pokładowy regulamin. Pobudka o godz. 6.30. Potem gimnastyka, poranna toaleta i śniadanie. Następnie zbiórka i wciągnięcie bandery na maszt. A po nim załoga rusza do pracy, która na żaglowcu trwa 24 godziny na dobę. Są trzy wachty. Każda trwa osiem godzin. Do poszczególnych z nich są wyznaczone konkretne osoby, które pełnią w tym czasie obowiązki na statku. Uczestnicy rejsu będą m.in.: stawiać żagle, ciągnąć liny, czy czyścić pokład. Osobom, które nie mają doświadczenia, będą pomagali doświadczeni żeglarze. A wśród nich ambasador rejsu - Marysia Dydycz. To najmłodsza Polka, która dwukrotnie opłynęła Przylądek Horn, a na koncie ma także ekspedycje na Antarktydę i Georgię Południową.

Młodzi Ambasadorzy popłyną na jednym, wybranym przez siebie, odcinku Rejsu Niepodległości dookoła świata. Będą się wymieniać w trakcie rejsu, a to dlatego, że niemożliwe jest zabranie jednocześnie wszystkich. Na pokładzie może podróżować 196 osób, w tym 35 osób stałej załogi.